Mieszkańcy lasu – jeż 23.10

Witajcie Tańczące Jeżyki 🙂 Dzisiaj poznamy przygodę Jeżyka z jesiennymi skarbami. Posłuchajcie opowiadania a dowiecie się jak zakończyła się ta opowieść.

Opowiadanie W. Kosteckiej „Jesienny kapelusz”

Do jamki, którą dzieci urządziły Jeżykowi pomiędzy korzeniami dębu, zajrzały właśnie jasne promienie jesiennego słońca.

– Pora wstawać! – mówi do siebie Jeżyk, przeciąga się i siada na skraju swojego domku.

Nagle…PAC – coś spadło prosto na jego głowę.

– Ojoj! Fuka Jeżyk i na wszelki wypadek zwija się w kulkę. „Co to było?” – myśli i czujnie rozgląda się dookoła. PAC, PAC, PAC! – znów czuje na swoim łebku lekkie uderzenia.

– Żołędzie! – wykrzykuje jeżyk i spogląda do góry. – Ale ze mnie gapa przecież mieszkam pod dębem. W koronie drzewa mignęło coś rudego. Po chwili na gałęzi pojawia się wiewiórka.

– Bardzo przepraszam – mówi zawstydzona. – Zbieram już zapasy na zimę, żołędzie, orzechy…Boli cię? – pyta nieśmiało

– Nie, wszystko w porządku – uspokaja ją Jeżyk. – Dostać żołędziem w ucho to jeszcze nic strasznego…Ale lepiej zrobię sobie jakiś kapelusz, tak na wszelki wypadek! – mówi i mruga wesoło do wiewiórki. Na podwórku rosną: kasztanowiec i jarzębina. Na ziemi wśród liści, leżą kasztany i niektóre z nich tkwią jeszcze w łupinkach.

– Znalazłem! To będzie mój jesienny kapelusik! – decyduje Jeżyk.

– Ja ci pomogę – mówi wiewiórka i zręcznie wyłuskuje lśniący kasztan z łupiny. Jeżyk bierze połówkę łupiny w łapki.- Przydałoby się jeszcze jakoś ozdobić ten mój kapelusz – zastanawia się i spogląda wokół z namysłem. – Czy mogłabyś zerwać dla mnie trochę owoców jarzębiny? – prosi swoją rudą koleżankę. Chwilkę później kasztanowa łupina zostaje przystrojona pięknymi czerwonymi kulkami. Do tego jeszcze jeden dodatek – mały listek dębu przyczepiony do kapelusika wygląda jak kolorowe piórko.

– Gotowe – mówi zadowolony Jeżyk i z dumą nakłada kapelusz. Po chwili na podwórku pojawiają się wesołe dziecięce śmiechy.

– Zaraz idziemy do lasu z panią – mówi Bartek. – Będziemy zbierać kasztany i żołędzie. Pójdziesz z nami? – Pewnie, że tak woła Jeżyk. W lesie jest pięknie: kolorowo i ciepło. Dzieci kucają pod dębami i kasztanowcami i zbierają jesienne skarby. Po południu dzieci i pani siadają przy dużym stole. Jeżyk usadowił się na samym środku blatu. Z jednej strony leżą sterty kasztanów i kasztanowych łupin, z drugiej – wielka góra żołędzi. Są też patyczki i zapałki. Pani robi dziurki w kasztanach i żołędziach, a dzieci zastanawiają się jakie figurki z nich zrobić. – Zaraz wam coś pokażę ! – mówi Jeżyk. Bierze w łapki duży kasztan z połówką kolczastej łupinki i pokazuje  pani, gdzie trzeba zrobić dziurki. Po chwili kasztanowy Jeżyk stoi już na czterech łapkach z zapałek. – Widzicie? To ja ! Zaśmiewa się Jeżyk. – Jeszcze kapelusik! – dodaje rezolutna Jola i przyczepia do figurki żołędziową czapeczkę.

Pytania do treści:

– Jakie zwierzątka spotkały się pod drzewem?

– Co robiła wiewiórka? Co się stało Jeżykowi?

– Jak zachowała się wiewiórka?

– Dlaczego Jeżyk chciał mieć kapelusz? Co Jeżyk przypiął do kapelusza, żeby ładnie wyglądać?

Zabawa ruchowa „Kapelusz” do melodii piosenki „Jesienny walczyk” z wykorzystaniem kapelusza od mamy. Dziecko stoi obok rodziców w linii prostej, do melodii piosenki podają sobie kapelusz i na zmianę nakładają na głowę. Na koniec melodii osoba, która miała kapelusz na głowie wykonuje ćwiczenie np. podskoki obunóż.

Praca plastyczna „Jeż” z masy solnej (można też wykonać sylwetkę jeża z plasteliny). Poproś mamę o przygotowanie masy solnej lub wykonaj sylwetkę jeża z plasteliny.

Przepis na masę solną: w przypadku mąki i soli  stosujcie proporcje 1 do 1 (choć niektóre przepisy podają również 2 do 1), a więc na jedną szklankę mąki będziecie potrzebować szklankę soli. Wody dodajcie tyle, aby otrzymać zbitą masę, czyli około połowy szklanki. Mąkę i sól wsypcie do głębokiej miski, wymieszajcie i zacznijcie dolewać wody (trzeba to robić stopniowo). Następnie ciasto należy zagniatać na desce, tak długo, aż powstanie lepka, plastyczna masa. To najprostszy przepis na masę solną, który zawsze się sprawdza. Po wyrobieniu masy formujemy sylwetkę jeża. Następnie igły jeża robimy z makaronu (świderki lub rurki), pestek dyni lub słonecznika. Na końcu wykonujemy oczka, nosek jeżyka z kulek pieprzu lub goździków. Miłej zabawy 🙂